Depilacja laserem – historia i współczesność

Home »  Depilacja laserem – historia i współczesność

Zarośnięte pachy czy nogi z pewnością nie są wizytówką współczesnej kobiety. Wręcz przeciwnie gładkie ciało uchodzi za pociągające i atrakcyjne. I choć depilacja jest niejako wymogiem naszych czasów, to bywa uciążliwa i kosztowna. Stosowanie maszynek do golenia często tylko podrażnia skórę, a włoski nie są wyrywane z cebulkami, a jedynie urywane, w związku z tym, często, zwłaszcza u pań z ciemnym owłosieniem pojawiają się już po kilku godzinach czarne kropeczki, a w dotyku nogi są szorstkie. W dodatku maszynki zwykle nie są wielokrotnego użytku, więc już często po dwóch zabiegach są tępe i nie spełniają swojego zadania, albo przeciwnie podrażniają i zacinają skórą. Stosowanie plastrów jest dość bolesną metodą. Pianki i kremy są często drogie i mogą wywoływać uczulenia.

depilacja laserem

Depilacja laserem przed i po

W sezonie letnim owłosienie w niepożądanych miejscach jest szczególnym problemem. Podczas wyjazdu na urlop nie powinniśmy przecież zawracać sobie głowy problemem nieperfekcyjnie ogolonych nóg i spędzać na depilacji każdego dnia sporo cennego czasu. Dobrym rozwiązaniem by pozbyć się owłosienia na długi czas jest depilacja laserem. Jak sama nazwa wskazuje, metoda ta wykorzystuje działanie wiązek lasera, który po przedostaniu się do skóry niszczy cebulkę włosa, co ważne z jej korzeniem. Wytwarzana przez laser energia jest absorbowana przez barwnik włosa czyli melaninę, która w dalszej kolejności zamienia się w energię termiczną i w ten sposób nieodwracalnie uszkadza cebulkę włosa. Aby osiągnąć efekt gładkich nóg kluczowe jest dobranie odpowiedniej mocy i czasu trwania impulsu,  które zależą od rodzaju skóry i rodzaju włosów. Warto zaznaczyć,  że osoby z siwymi i rudymi włosami właściwie powinny odpuścić sobie depilację bowiem te kolory nie pochłaniają wiązki lasera.

Epilacja uchodzi za metodę bezpieczną i bezinwazyjną. Depilacja laserem ma swą dość długą historię, bo włosów za pomocą lasera zaczęto się pozbywać na początku lat 60.XX wieku. Wtedy jednak narzędzia były nieprecyzyjne, a używane fale były zbyt długie. W związku z tym, podczas zabiegów uszkadzano jedynie pigment włosa, nie usuwając ich, a przy okazji niszcząc skórę. Dekadę później skonstruowano nowe urządzenie, ale ono również nie wpisało się na dłużej do historii kosmetologii i dermatologii, ze względu na  swoje duże gabaryty. Przełomowy okazał się natomiast rok 1983, gdy  Oshiro i Maruyama skonstruowali laser o odpowiedniej długości fali oraz o odpowiednim czasie trwania impulsu, umożliwiło to  pozbywanie się włosów, nie niszcząc przy tym skóry. Istniejące ówcześnie urządzenia pozwalały zapomnieć o depilacji na 3 miesiące.